• Wpisów:56
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 14:02
  • Licznik odwiedzin:7 005 / 839 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dopiero po tak długim czasie zdobyłam sie na "wytłumacznie" dlaczego nie pojawiają się tu żadne posty.
Nie jest to spowodowane przerwą w odchudzaniu (choć tak faktycznie miałam przerwe)
Mam wrażenie, że zapętliło sie to wszystko. Pinger był kiedyś społecznością ludzi, na których mogłam liczyć aktualnie wygląda to jak wyścig o lajki, wyświetlenia i komentarze (moim zdaniem) a ja nie chce brać w tym udziału. Mogłam napisać post, że totalnie zjebałam a komentarze i tak brzmiały "świetnie" i były one pisanie tylko po to aby się pokazać, aby sie wybić.
Dziękuje wszystkim, którzy byli tu ze mną po to aby mnie wspierać i tym wszystkim, którzy się zainteresowali i pisali do mnie wiadomości.
Jeśli koś chciałby mieć ze mną jakiś kontakt to zapraszam na aska skinny_line.
~Astra
 

 
Bilans:
>4 wafle ryżowe (152 kcal)
>2plasterki sera (102 kcal)
Razem:256/250 kcal
Aktywność:-
Jutro przychodzi do mnie koleżanka na noc najpierw cieszyłam się jak głupia a potem jak głupia panikowałam... bo przecież będzie tyle jedzenia i nie o to chodzi, że sie nie powstrzymam ale C. napewno będzie chciała, żebym coś zjadła.
Gdzie sie podziała ta dziewczyna z wielkim uśmiechem na twarzy, która nie panikowała bo musi coś jeść?




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Wczorajszy bilans:
>wafel ryżowy (36 kcal)
Razem: 36/250
Aktywność: +
Nie mam siły


  • awatar Anax: podziwiam z całą pedą ! :D
  • awatar to the bones ❤: nie glodz sie za dlugo dzien bez jedzenia raz w tyg wystarczy po co ci napady
  • awatar Rex.: skoro już decydujesz się na jakąś dietę to nie rozumiem czemu nie wykorzystujesz limitów? :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Bilans:
>Zupka chińska (280 kcal)
>wafel Ryżowy (36 kcal)
Razem: 316/300 kcal
Aktywność:+
Bilans przekroczony ale leciutko więc nie martwie sie o to. Na spotkaniu z przyjaciółką nie było źle, myślałam, że nie dam rady udawać ale jak sie okazało nie musiałam. Dawno nie czułam się tak dobrze: )
Oby ten stan długo się utrzymał.
Chudego!
~LetItLfy


 

 
Bilans:
>100g serka wiejskiego (97 kcal)
RAZEM:97/100 kcal
Aktywność:-
Bałam się tego dnia ale jak sie okazało niepotrzebnie, nie jestem nawet głodna. Tak naprawdę nie miałam ochoty nawet na ten serek ale wole coś jeść niż później opróżnić pół lodówki. Ide sie jutro spotkać z przyjaciółką nie wiem jak to będzie... Muszę spiąć dupe i wyjść do ludzi. Dam rade...
Chudego!
~LetItFly


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wczorajszy bilans:
>3 wafle ryżowe.(105 kcal)
>2 delicje (90 kcal) dwa małe ciastka a tyle kalori?
>gruszka (74.3 kcal)
RAZEM:269.3/ 350
Aktywność: +
Ostatnie dni są dla mnie koszmarem. Ten tydzień ferii spędzam w domu. Przyjaciele już dzwonią żeby się spotkać... Jestem straszną jędzą bo mam tych wszystkich ludzi i tego nie doceniam ale czasem wolałabym być sama, zeby nikt sie nie martwił, żeby nie przywracali mnie do życia. Suka za mnie...Na dodatek gruba.
Chce coś zmienić w sobie i nie chodzi tylko o wagę, może pokombinuje z włosami? Zobaczy się.
Podejmuje się takiego wyzwania "750 słów dziennie" Chodzi o to, że zaraz po przebudzeniu zapisujesz to co Ci tylko przyjdzie do głowy. Nie ważne czy jest to głębokie przemyślenie czy zwykła myśl, że chciałbyś mieć prywatnego jednorożca. 750 słów to około 3 strony (chyba, że piszesz mega wielkimi literami ) Co mi to da? ( pomijając oczywiste kożyści typu naucze się wyrażać swoje myśli bla bla bla)
>naucze się wcześniej wstawać
>Może jeśli z samego rana będę wyrzucać z siebie wszystko co mam w głowie w ciągu dnia łatwiej mi będzie funkcjonować.
Jeśli chcecie moge raz na jakiś czas wstawiać tu moje zapiski. Wyzwanie zaczynam od jutra.
No to chyba tyle.
Chudego!
~LetItFly






  • awatar λύκαινα.: małe ciasteczka w potrafią być zdradzieckie :( trzymaj się :*
  • awatar Susisävel: Pewnie, że chcemy! Ja już czekam ;)
  • awatar Beautiful Fetish: fajne wyzwanie w sumie moze sprobuje choc nie wiem czy lepiej pisac to rano czy wieczorem <3 mam to samo... potrafie na kilka dni zamknac sie calkowicie przed swiatem bo po prostu tak czuje sie lepiej ... a pozniej zgarniam opiernicz ze z nikim sie nie kontaktuje, nieraz nawet gdy dzwonia (i wyjatkowo zdecyduje sie odebrac) krzycza ze martwili sie ze umarlam bo nei daje znaku zycia ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dzisiejszy dzień to jakaś pieprzona masakra
Bilans:
852.1/350 kcal
Aktywność:+
Nie daje już rady, psychicznie został ze mnie wrak i jakieś okruchy dawnej wesołej dziewczyny. Nie chce już dłużej walczyć, mam gdzieś te wszystkie plany i świetlaną przyszłość, która nigdy nie nadejdzie.

  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: nie jest tak źle serio! to był jeden dzień a przed sobą masz całe życie! :) Nadejdzie zobaczysz! w najmniej spodziewanym momencie :*
  • awatar Ace: Bilans nie jest zły. Wszyscy tu jesteśmy zniszczeni. Przynajmniej nie sami. Coś się kiedyś musi zmienić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przez te ostatnie dwa dni nie przekraczałam 800 kcal ale przez to, że musiałam jeść obiady zawaliłam thigh gap (już nie mówiąc o tym, że wzięłam 14 tabletek dulcobisu przez ten czas...cholera chyba się uzależniłam) dlatego dziś zaczynam od początku.
Dzisiejszy bilans:

>kisiel (110 kcal)
>3 wafle ryżowe (105 kcal)
>jabłko (62.3 kcal)
Razem= 277.3/ 400 kcal
Aktywność: +

Mam małe problemy z internetem, dlatego żadziej będę komentować Wasze wpisy ale czytam wszystko.
Chudego!
~LetItFly


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przedstawię Wam dziś mojego największego demona.
Borderline.
Dla niewtajemniczonych:
"sobowość chwiejna emocjonalnie typu borderline (pograniczne zaburzenie osobowości, osobowość borderline, BPD) – typ osobowości charakteryzujący się wahaniami nastroju, napadami intensywnego gniewu, niestabilnym obrazem siebie, niestabilnymi i naznaczonymi silnymi emocjami związkami interpersonalnymi, silnym lękiem przed odrzuceniem i gorączkowymi wysiłkami mającymi na celu uniknięcie odrzucenia, działaniami autoagresywnymi oraz chronicznym uczuciem pustki (braku sensu w życiu).

Zapadalność na osobowość borderline wynosi około 1–2%. Zaburzenie wymaga wielokierunkowego leczenia, psychoterapii, a niekiedy też hospitalizacji."
Ale dla mnie to nigdy nie było zaburzenie osobowości. To był wyrok, który pozbawił mnie marzeń o normalności. Jestem wariatem, benkartem, szaleńcem...
Na początku nienawidziłam jej. Weszła z brudnymi butami w moje życie skłaniając mnie do tych wszystkich destrukcyjnych zachowań. Ale z czasem chciałam wiedzieć jak wygląda ta zjawa z mojej głowy. Narysowałam ją, była dokładnym odzwierciedleniem mojej duszy. Spodobała mi się. Stała się tym kim zawsze chciałam być. Ona nic nie jadła, nie mówiła nigdy też się nie uśmiechała i mogła robić to wszystko co było dla mnie nie osiągalne bez obawy, że ktoś zauważy, że ktoś będzie próbował ją chronić. Ale skoro jeśli ona mieszka w mojej głowie czy nie znaczy to, że ja też tak mogę? Zaczęłam się izolować. Inni mieli "przyjaciół", youtubowe gwiazdeczki i "epickie" przeżycia, a ja miałam ją. Jako jedyna umiała mi wyjaśnić co się ze mną działo... Mówiła, że ta autodestrukcja jest częścią mnie, że ta panicznia potrzeba bycia akceptowanym bierze się z tego, że ja sama się nie akceptuje i chce żeby ktoś to zrobił za mnie nim strace sens, że ta chroniczna pustka zostanie i powinnam ją polubić, a moje uciekanie to reakcja obronna ale nigdy nie wytłumaczyła mi skąd bierze się to całe cierpienie. Potrafiłam wyć całymi nocami, gryzłam palce i wtedy zjawiała się ona z upiorna kołysanka na ustach. Podobno powinnam ją wyleczyć ale ona zbyt mocno mnie trzyma, a mi dobrze w jej obięciach.
I tak obie spadamy zastanawiając się jak bolesne będzie zderzenie z ziemią.
Ja wiem, że będzie bolało i dlatego wolę się zniszczyć nim to nastąpi.
Destrukcja absolutna.
Idealna.
Perfekcyjna.
(Tak, tak wielkiego talentu plastycznego nie mam)
  • awatar to the bones ♥: ladnie narysowane:) ten opis to odzwierciedlenie mnie ale jestesmy silne i damy rade!
  • awatar Sad girls smoke a lot: Ładnie rysujesz Powinnaś ją właśnie nienawidzić, a nie.. :c
  • awatar Fakisu: Świadome czczenie zaburzeń jest najgorsze co można robić, to niszczy nas i nasze życie. Robiąc to jeszcze bardziej kopiesz swój dół. Nie mówię, że to robisz. Być może to za mocne słowo. Lecz powinnaś ją nienawidzić. Dla własnego dobra.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiem, że powinnam z tym skończyć.
Omdlenia, bóle serca i te cholerne wyrzuty sumienia.
To zaszło za daleko, a ja nie umiem się z tego wyplątać. Chore koło, które kręci się moim kosztem.
Patrze w lustro i mam ochote je rozbić, chce zniszczyć tę tłustą świnie, która sie tam znajduje.
Jestem taka zmęczona... czuje to w każdej komórce mojego tłustego ciała. Prześladuje mnie pustka, czarna otchłań.
Boże ja nie chce...
Chce być normalna.
Kręci mi się w głowie...
Jestem stracona.
  • awatar Lilith⋆: Nikt nie jest stracony.
  • awatar Anax: chyba to chwila słabości nie wiem.. co się dzieje
  • awatar riveer_sidee: Pamiętaj ,że nasze życie jest w naszycg rękach i o tym co sie dzieje w naszym życiu decydujemy my sami a nie los. Musisz zacisnąć pięści i pomimo cholernego bólu dać rade! Jestem z Tobą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Bilans:
◆2 wafle ryżowe (70 kcal)
◆Troche ziemniaków (247 kcal)
◆Kotlet z ciecierzycy (114 kcal)
RAZEM= 431/ 400 ✘
Aktywność: +
Dzisiejszy dzień jak widać nie najlepszy, limit przekroczony ale to wszystko przez ten głupi obiad, który musiałam zjeść...
Na razie czuje się dobrze poza tym, że po dulcobisie bolał mnie brzuch ale to nic.
Chudego!
~LetItFly

  • awatar })i({ Rozmiar Zero })i({: Byłam kiedyś na tgd i powiem ci że lubię te dietę. Powodzenia
  • awatar Ace: Jest pięknie, kochana! Dbaj tam o siebie.
  • awatar riveer_sidee: Bardzo nie przekroczyłaś więc nie zamartwiaj sie. Powodzenia i uważaj na siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Bilans:
>2 kotlety z ciecierzycy (238.5 kcal)
>kasza gryczana (60 kcal)
>kanapka (121.7 kcal)
>gulasz z ciecierzycy (98.6 kcal)
RAZEM=513.8 kcal
Cheat- drożdżówka z makiem, mały snickers
Aktywność:+
Czy ja naprawde myślałam, że moge zrobić sobie cheat day i nie mieć wyrzutów sumienia? Hhahahah! Czułam się tak okropnie z tym całym jedzeniem w żołądku i nie mogłam sie oprzeć wrażeniu, że tyje. Zaczęłam panikować i tak oto 4 tabletki dulcobisu ubyło z opakowania...
Nie wiem co o tym myśleć.
Chyba wpadłam w sidła czegoś co nie chce mnie wypuścić. Na dodatek dziś zemdlałam, to pewnie przez brak snu te cholerne koszmary nie dają mi spać. Ehh
Mam nadzieję, że u Was lepiej skarby
~LetItFly


  • awatar HBaldwin: Jesz bardzo malutko, uważaj na siebie, omdlenia to już duży problem :(
  • awatar 4everfat: Znam to, u mnie niestety wtedy kończy się wymiotami. Musimy jednak z tym walczyć! Dbaj o siebie bo omdlenia to zły znak.:c :*
  • awatar Salute, new me is comin ♛: bo nie robi się cheat day tylko cheat meal i to zdecydowanie polecam Trzymaj się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Bilans:
>3 wafle ryżowe (108 kcal)
>Musli (173 kcal)
RAZEM=281/950 kcal
Aktywność:+
Dziś jest mój ostatni dzień HSGD, jutro cheat day, a od niedzieli thigh gap... Jeśli będę się słabo czuła na tej diecie zwiększe ilość kcal.
Właśnie zaczęły się ferie, musze je wykorzystać na 1000% pod względem odchudzania, nauki i aktywności.
Dam radę! Nie mam innego wyjścia.
Jak tam u Was moje chudzinki?
~LetItFly






http://b1.pinger.pl/2cf20d1fbed5bcb593d2e95dd963556e/nipples-thin-thinspiration-thinsp.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Nie wiem po co to zrobiłam, to był taki impuls. Weszłam do apteki i mam, obiecałam sobie, że będe łykać dopiero gdy przekrocze 1000 kcal albo gdy zjem coś bardzo nie zdrowego ale z moją skłąnnością do samo destrukcji zaraz sie od tego uzależnie. Sama sie zastanawiam co ja właściwie robie...
Od czterech dni mam podobne do siebie koszmary. Najczęściej siedzę w wielkiej ogromnej sali przed drewnianym, potężnym stołem zastawionym jedzeniem aż po brzegi. Nagle zaczyna wiać wiatr i do sali wchodzi szkielet owleczony prześwitującą skórą, ubrany w białą szate. Bierze ze stołu najbardziej kaloryczne produkty i wpycha mi je do ust ale ja się szarpię, nie chcę. W tedy zjawa wbija swój kościsty palec w mój brzuch i rozpruwa go jednym szarpnięciem, zaczyna pakować jedzenie bez pośrednio do żołądka...i budze się zlana potem.
...
****
Ostatnio dostałam wiadomość: "Nie odchudzaj się! Jesteś taka chuda" rozumiem, że nadawca wiadomości chiał mi pomóc ale śmieszy mnie, że z góry założył, że jestem szczupła. Na pingerze nie ma moich zdjęć, baa nie ma nawet podanej wagi. Tak więc wstawiam tu gróe żywego tlłuszczu, który posiada zdolność mówienia i myślnia żeby już nikt nie miał wątpliwości dlaczego się odchudzam.
***
Dziękuje za wszystkie komentarze, za wsparcie ZA WSZYSTKO! ♥
~LetItFly






  • awatar riveer_sidee: Na Twoim miejscu ćwiczyłabym aby wyrzeźbić sylwetke ;) a sen okropny szczegolnie rozerwanie brzucha.
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Przerażający ten koszmar :o sama miewam koszmary ale to bardziej horrory o morderstwach i ja w nich uczestniczę ;o ale Twój..aż mi ciary przeszły :o Masz bardzo ładną figurę ja bym tylko zaczęła ćwiczyć żeby ją wyrzeźbić :) nie jesteś gruba uwierz w to! jestem z Tobą :*
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Współczuję tych koszmarów, bo serio brzmi creepy :o
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Bilans:
>kanapka (79.9 kcal)
>marchewka (4.2 kcal)
>wafel ryżowy (36 kcal)
>cukinia faszerowana kaszaą (125 kcal)
>płatki (205 kcal)
Razem=450.1/1000 kcal
Aktywność:- (kolejny dzień, musze wkońcu zebrać sie w sobie i zacząć ćwiczyć...)
Na angielskim zawsze rywalizuje z takim kolegą (kto szybciej zrobi zadania, kto uzbiera więcej plusów, komu wyjdzie lepsza ocena itp.) Ale dziś wymyśliliśmy sobie inną zabawę- przezywanie się po angielsku (tak wiem, dziecinne xd)
I tak się przezywamy gdy nagle słyszę
"YOU ARE OVERWEIGHT"
Ja wiem to miała być tylko zabawa ale zabolalło.
A może naprawde tak myślalł?
Może wcale nie widać efektów diety a mi sie tylko tak wydaje?
Chyba powinnam jeść mniej.
~LetItFly




  • awatar Salute, new me is comin ♛: Żadne mniej kalorii! I tak jesz za mało :( Po prostu nie wiedział już co powiedzieć pewnie, albo wiedział że to Cię zaboli nie dlatego że jesteś gruba, ale dlatego że w sumie prawie każda dziewczyna ma na tym punkcie jakieś kompleksy. Dziewczyno, nie niszcz sobie zdrowia przez jakiegoś gościa! :*
  • awatar Lady Green: Haha, chyba skończyły mu się pomysły, dlatego walną to co mu ślina na język przyniosła ;) Troszkę dystansu, nie bierz wszystkiego do siebie ;) Moja mama powtarza, że lepiej "brać na plecy" niż "do siebie", bo lżej ;) Inaczej zamęczysz się takimi domysłami, a nie warto ;)
  • awatar Susisävel: Wiesz... jest w świecie jakaś taka niepisana zasada, że jeśli rzeczywiście uważa się kogoś za grubasa, to się z nim o tym nie żartuje ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
bilans:
>owsianka (73.6 kcal)
>kanapka (83.6 kcal)
>marchewka (13.7 kcal)
>wafel ryżowy (36 kcal)
>kasza kuskus (145 kcal)
>grahamka (119 kcal)
RAZEM= 470.9/950 kcal
aktywność:-

Stwierdziłam, że to moje HSGD jest bez sensu i tak nie dobijam do limitów, za bardzo się boję przytyć. Pociągnę tę dietę do końca szkoły a przez ferie przejdę na thigh gap diet, potem się zobaczy...
Jak tam u Was?
~LetItFly






 

 
Bilans:
>Owsianka (84.3 kcal)
>Wafel ryżowy (36 kcal)
>Marchewka (12.3 kcal)
>Kanapka (85.8 kcal)
RAZEM= 218/800 kcal
aktywność: +
"Czy ty przypadkiem nie za mało jesz"
"Odchudzasz się?"
"Dlaczego nie jesz?"
"No ale to twoje ulubione ciastka"
"Dużo schudłaś...Jesz coś?"
Ja rozumiem, że się martwią ale kwestie swojego ciała chciałabym załatwić sama bo to MOJE ciało, MOJE wybory i wiem najlepiej co dla MNIE dobre.




  • awatar Isiaaa: Nie przejmuj się :) + ładne zdjęcia *-*
  • awatar Jessalyn: Nie mogę już słuchać takich tekstów. Fakt, że inni mogą sobie pozwolić na więcej, ale nie muszą mi mówić, ze mało jem... Super bilans ;)
  • awatar Silence ∆: Nie przejmuj się innymi, tylko rób swoje. Śliczny bilans :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
(Wow! jeszcze nigdy nie doszłam tak daleko z dietą)
Bilans:
>musli (208 kcal)
>wafel ryżowy (36 kcal)
>kanapka (102 kcal)
RAZEM= 346/900 kcal
aktywność: +
Coś zwaliłam wcześniej z numeracją dni ale nie chce mi się zmieniać. W każdym razie dziś 22 dzień diety.
Ten ostatni tydzień szkoły lecę na ostatnich resztkach sił. Wyrobiłam średnią na 5.21 więc będzie stypendium Coraz więcej perfekcji w tym moim nieidealnym życiu. Powiem Wam, że to uzależnia, chcę być dobra we wszystkim, perfekcyjna. Kiedy osiągnę jeden cel już myślę nad drugim ale to dobrze. Po raz pierwszy od baaaardzo dawna czuję, że mam nad wszystkim kontrolę.
Będzie dobrze,
Będzie,
musi!
~LetItFly




  • awatar Silence ∆: No no,brawo :*!
  • awatar white bat: Gratuluję wytrwałości w diecie i średniej :3 Motywujesz :) Tez mam nadzieję, że w końcu dojdę ze sobą do ładu
  • awatar 4everfat: Gratulacje takiej wspaniałej średniej! Oby więcej takich sukcesów. ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Wczorajszy bilans:
>troche frytek (324.2 kcal)
RAZEM= 324.2/1100 kcal
aktywność: +
Musze zacząć wstawiać te bilanse regularnie.
Wczorajszy dzień był NIESAMOWITY! Tyle się działo, spotkałam masę fantastycznych ludzi. Mam w sobie tyle pozytywnej energii jak nigdy dotąd!
Mam nadzieję, że u Was też w porządku
~LetItFly


 

 
Wczorajszy bilans:
>owsianka (193 kcal)
>baton musli (102 kcal)
>kanapka (98.2 kcal)
>2 kawałki ciasta (? kcal))
aktywność: +

Nie wiem ile miały kcal te kawałki ciasta ale na pewno nie przekroczyłam bilansu. Zjadłam je bo byłam u babci i upiekła specjalnie dla mnie to cholerne ciasto kawowe. Na początku nie miałam wyrzutów sumienia. Nie przekroczyłam limitu, babcia zadowolona... ale jak tylko wróciłam do domu rozpłakałam się. Jestem taka gruba i jeszcze wpierdalam! I tym oto sposobem idiotko nigdy nie schudniesz.
Na domiar złego spotykam się dziś z przyjaciółką to jedna z tych dziewczyn, które jedzą co chcą i mają figury jak modelki. Cieszę się z spotkania ale na pewno wyciągnie mnie do maka czy gdzieś... Ja pierdole muszę kupić sobie dulcobis. Musze być chuda za wszelką cenę.

Nowy plan:
> skończyć HSGD
>pić 1,5 l wody
> zwiększyć ilość ćwiczeń
> po skończeniu HSGD limit 600 kcal
>Po feriach być może dieta A.I.T . (Ana In Training)
>Wreszcie być kurwa CHUDA!
~LetItFly






  • awatar Silence ∆: Nie zawsze wszystko się udaje, czasami każdemu zdarzają się potknięcia i to jest normalne. Tylko trzeba robić wszystko, żeby to nie zdarzało się zbyt często. No i oczywiście każdy błąd trzeba odpracować. Starają się dalej, nawet jeśli nie zawsze wszystko wychodzi idealnie. Wierzę w Ciebie :*
  • awatar λύκαινα.: Ładnie ;) powodzenia :*
  • awatar Wickey: Świetny plan, trzymam kciuki kochana <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nadchodzą ferie i... NIE CHCE ICH! Wyjeżdżam na całe dwa tygodnie do dziadka. Bardzo go kocham ale będzie mi kupował ciastka, drożdżówki...jak to dziadek. Boje się, że nie dam rady i będę jeść to wszystko albo co gorsza będę go okłamywać, że jem ;/ Na dodatek u niego nie ma wagi kuchennej, a aktualnie nie stać mnie żeby tak ową zakupić...z domu też nie wezmę. Zauważyłam, że ze mną coraz gorzej, doszło do tego, że kiedy kolega zaproponował mi łyka tymbarka nie wzięłam go bo przecież nie wiem ile ma kalorii. Boje się, że wcale nie mam nad wszystkim kontroli i nie mogę w każdej chwili tego przerwać, tak jak uparcie sobie wmawiam.
Boję sie...




  • awatar levander: Kochana, pewnie tak jest, że powoli tracisz kontrolę. I im szybciej zrozumiesz, że nie tędy droga, tym lepiej dla Ciebie. Na pewno są osoby obok Ciebie, z którymi mogłabyś porozmawiać.. Sama jestem na DIECIE, sama dbam o figurę, o wygląd.. ale najważniejsze jest zdrowie, i to fizyczne i psychiczne. Jeśli czujesz, że jest coś nie tak, to dobrze, bo to znaczy, że gdzieś podświadomie wcale nie chcesz źle skończyć.. Pamiętaj, że o wszelkich emocjach, o bólu egzystencjonalnym, najlepiej mówić. Komuś zaufanemu, może psychologowi. Nie musisz "krzyczeć", nie w ten sposób. Wiem co mówię, bo sama przez to przechodziłam. Weź się w garść i zawalcz o swoje szczęście! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bilans:
>kasza manna (198 kcal)
>baton musli (96 kcal)
>kanapka (117.2 kcal)
>wafel ryżowy (40 kcal)
>jabłko (62 kcal)
>marchewka (21.7 kcal)
RAZEM= 494.9/900 kcal
aktywność: +
Dobrze, że ten dzień się kończy, jestem tak zmęczona i strasznie boli mnie serce. Powinnam ograniczyć kawę bo jak tak dalej pójdzie to skończę w szpitalu, od dziś maksymalnie 2 kawy dziennie. Jutro na szczęście mam tylko dwie lekcje a potem jadę na odebranie nagród z konkursu polonistycznego (Trzymajcie kciuki )
***
7 marca mam wizytę u lekarza od mojego kolana, mam nadzieję, że wszystko jest dobrze i w przyszłym roku szkolnym będę mogła już ćwiczyć na wf-ie
Chudego!
~LetItFly


 

 
Bilans:
>musli (208 kcal)
>wafel ryżowy (40 kcal)
>kanapka (90.5 kcal)
>marchewka (5 kcal)
>budyń (120 kcal)
RAZEM= 463/800 kcal +
aktywność: +

Widzę zmiany w swoim ciele- spodnie robią się luźniejsze. Mój organizm też się zmienił. Coraz rzadziej jestem głodna, potrzebuje mniej jedzenia by poczuć się syta. Same plusy
Chudego!
~LetItFly
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ostatnie dni były dla mnie naprawdę ciężkie, nic tylko płakałam. Olałam szkołę, znajomych... Nawet nie wiem czemu po prostu coś nagle tak pękło. To chyba przez to całe udawanie, ukrywanie się z moją dietą, fałszywe uśmiechy. To co się ze mną działo to była jakaś cholerna katastrofa. Dziś wróciłam już do szkoły i wiecie co mnie tam spotkało? Warsztaty o zdrowym odżywianiu (w programie pogadanka o anoreksji i bulimii jej!) Słuchałam tego faceta, który to wszystko prowadził i nie mogłam zrozumieć jak ktoś kto nie ma zielonego pojęcia o tych chorobach może w ogóle cokolwiek o nich mówić? Wiedza tego pana mieściła się spokojnie w małej łyżeczce do herbaty...ehh
Plusy ostatnich dni są takie, że prawie nic nie jadłam, od jutra znowu wstawiam bilanse.
Trzymajcie się chudo!
~LetItFly


 

 
Bilans:
>musli (197 kcal)
>kanapka (98.9 kcal)
>2 chlebki żytnie (120 kcal)
RAZEM=415.9 kcal

I wszystko było by pięknie gdyby nie trafił się napad ale jak wiadomo nie ma tego złego... Po obliczeniu kalorii z napadu i zsumowaniu ich z tymi wcześniejszymi wyszło 1000, a 1000 to według mojej diety dzisiejszy limit. Nie jestem zadowolona z tak dużej liczby ale ostatecznie zmieściłam się w limicie. Teraz lecę ćwiczyć, żeby spalić to dziadostwo.

Chudego!
~LetItFly


  • awatar Silence ∆: Jeśli zmieściłaś się w limicie, to nie widzę problemu, chociaż świetnie rozumiem zirytowanie. Taki chwilowy brak kontroli potrafi wyprowadzić z równowagi :/ walcz dalej :*
  • awatar Wickey: Nie przekroczyłaś limitu i z pewnością to spaliłaś więc jest dobrze :)
  • awatar motena: Pieknie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Bilans:
>papryka (22.5 kcal)
>3 chlebki żytnie (180 kcal)
>kanapka (94.2 kcal)

RAZEM=296.7/ 900 kcal
aktywność-

Wstawiam bilans tak wcześnie bo zaraz zmykam do koleżanki a potem mam dodatkowy angielski, skoczę jeszcze na zakupy i pewnie będę w domu na 20. Siądę od razu do lekcji. Wypchałam sobie ten dzień czym tylko się dało żeby nie myśleć o jedzeniu. Mam nadzieję, że mi się uda i nic dzisiaj już nie tknę.
Obliczałam dziś z ciekawości swoje zapotrzebowanie kaloryczne, które pewnie i tak jest błędne bo podałam tę wagę z przed wakacji (tak ciągle boje się zważyć, zrobię to 16 lutego) W każdym razie wyszło 1800 kcal (??!!) Naprawdę? Gdybym jadła takie olbrzymie ilości nie mieściłabym się w drzwiach.
Przepraszam, że nie wstawiam kolejnych demonów ale opisanie każdego strasznie mnie męczy psychicznie. Za to kiedy już skończę opisywać jest mi lżej. Jakoś niedługo się do tego zabiorę.
Chudego!
~LetItFly




  • awatar Fakisu: Dla nas 1800 to dużoale na pewno da się na tym ładnie schudnąć oczywiście dołączając aktywność. Tyle, że ja również nie byłabym w stanie tak dużo jeść.
  • awatar Susisävel: Nooo, jest racja w tym zapotrzebowaniu, chociaż na pewno nie w tym momencie. Mnie rozkręcenie metabolizmu do takich normalnych obrotów zajęło w sumie z pół roku :/ Tylko kalorie z całego dnia przestałam liczyć, bo liczby nadal przerażają
  • awatar λύκαινα.: Aktywność minus? Wydaje mi się ze samo chodzenie na zakupy, na angielski i w szkole mogłoby spalić sporo :D piękny dzień, gratuluję :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Bilans:
>130g musi z 100ml mleka (197 kcal)
>kiwi (55 kcal)
>kanapka (124.6)
>jabłko (62 kcal)
>2 chlebki żytnie (120 kcal)
>trochę kaszy gryczanej (60 kcal)

RAZEM= 618.6/800 kcal
aktywność: +
Chyba ze mną coraz gorzej... Ciągle mieszczę się w limicie, nie mam napadów a dalej mam wrażenie, że nie staram się wystarczająco mocno. Kupiłam dziś baterie do wagi, nie wiem po co i tak nie mam dość odwagi by na niej stanąć.
Ktoś się mnie pytał ile mam wzrostu i z jakiej wagi wychodzę. Mam 170 cm i nie ważyłam się od baaardzo dawna więc nie jestem w stanie odpowiedzieć na drugą część pytania.
Chudego!
~LetItFly




  • awatar Waleczny grubasek: ŚWIETNIE :D
  • awatar to the bones ♥: ja mam 171 i tez sie dlugo nie wazylam ale jestesmy wysokie wiec nawet z wieksza waga jest ok:)
  • awatar girgel: IDEALNY BILANS <3 na prawdę gratuluję :* masz mylne wrażenie, bo widać, że się starasz, i efekty będą (a nawet już są) na pewno :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Bilans:
>Otręby owsiane z żurawiną i mlekiem (115.3 kcal)
>jabłko (62 kcal)
>2 chlebki żytnie (120 kcal)
>kanapka (98.9 kcal)
>2 krokiety (ok.320 kcal) DZIĘKUJE CI KOCHANA RODZINO ZA ZAJEBANIE ŚWIETNEGO BILANSU!!!
RAZEM= 716.2/900 kcal

Niby nie przekroczyłam bilansu ale te krokiety...Dosłownie czuję jak tyje. Nie mogę powstrzymać łez kiedy patrzę w lustro...Przeraża mnie ta masa tłuszczu. Na szczęście w szkole dobrze, średnia będzie 5.0 jak pani wystawi mi wzorowe zachowanie mam szansę na stypendium. Chociaż tyle. Nie potrafię się jakoś z niczego cieszyć, dalej się nie ważę... Za bardzo się boje. Zrobię to może pod koniec HSGD jak starczy mi odwagi.
Nie wiem.
Mam nadzieję, że u Was lepiej.
~LetItFly




 

 
Wyjechałam i nie miałam jak dodać bilansu.: //
W Każdym razie tak...sobota
-troche ziemniaków i sałatka
Nie liczyłam kcal ale na bank zmieściłam się w limicie.
Za to dziś było troche kopytek ok. 323 kcal.
Nie jest źle.
Mam pytanie chce ktoś popisać smsy? Razem tak zawsze lepiej. Jak ktoś ma ochote niech pisze na priv (jestem z play).
Psychicznie coraz gorzej...

~LetItFly
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie wstawiam wczorajszego bilansu bo wstyd

Dzisiejszy bilans:
>otręby (61.5 kcal)
>2 jabłka (162 kcal)
>kanapka (106.1 kcal)
>napój energetyczny (115 kcal)
>50 ml mleka (24.5 kcal)
RAZEM= 469.1/950 kcal
aktywność: +

Mam ostatnio jakieś słabe dni w sensie psychicznym...Czuje, że się poddaje, ehh.

btw- w niedziele albo poniedziałek wstawię kolejnego demona.
  • awatar 4everfat: Dzisiaj bilans świetny i to najważniejsze.:D
  • awatar let-it-fly: @creative30: Jakieś brzuszki, skłony itp. Nie mogę nic wielkiego jestem po ciężkiej operacji kolana :)
  • awatar Silence ∆: Dziś bilans prezentuje się świetnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Bilans:
>sałatka (106.3 kcal)
>2 kotlety sojowe (251 kcal)
>cukinia nadziewana warzywami i kaszą (323,2 kcal)
>parówka sojowa (91 kcal)

RAZEM= 770.5/900 kcal
Aktywność: +

Strasznie boli mnie brzuch, wypiłam mięte wzięłam jakieś krople i nic
Paskudnie się czuje.

~LetItFly
  • awatar sad girls smoke a lot: mnie też często boli.. ładny bilans, kocham kotlety sojowe <333
  • awatar The strongest: mnie ostatnio też ciągle brzuch napierdala. I patrzę w komentarze w dół to nie tylko mnie i ciebie. Dziwne to
  • awatar λύκαινα.: mam nadzieję, że to tylko chwilowe i szybko przejdzie :( a bilans piękny :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
happy lie
Każe mi się uśmiechać nawet gdy nie mam na to siły. Przez nią okłamuje wszystkich dookoła . Mówi mi, że nie moge mieć złych dni. Płacz to oznaka słabości więc nie wolno mi płakać. Każe mi być "szczęśliwą" mówić, że jest w porządku, że tęcza i kolorowe misie i nie dać nic po sobie poznać...
A ludzie nic nie widzą
A ludzie dają się nabierać
A ludzie...Boże jacy oni są ślepi
I tak sobie chodzę po ulicy z wielkim uśmiechem planując jak umrę.

Ps. Próbowałam ją narysować ale żadna praca nie wyglądała tak jakbym chciała.


  • awatar Pintora: Spróbuj posłuchać przy tym muzyki która Ci się z nią kojarzy I koniecznie zamknij najpierw oczy.
  • awatar Susisävel: Myślę , że wiele z nas ma takiego demona. Ciekawe, że nigdy tego tak nie traktowałam. Uważałam raczej za dowód siły...
  • awatar The strongest: ojoj niedobry ten demon
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›